środa, 23 października 2019

"Jesteśmy sami, a sytuacja jest niejasna..." - pancerne uderzenie Otto Cariusa

22 lipca 1944 r. - w okolicach Dyneburga trwają zaciekłe walki pomiędzy Armią Czerwoną a Wehrmachtem. W starciach tych bierze udział Leutnant Otto Carius - dowódca 2./schwere Panzer-Abteilung 502 oraz PzKpfw VI Ausf. E "Tiger I" o numerze bocznym 217 - który zostaje poinformowany przez jednego z podoficerów, że we wsi Malinova znajdują się duże siły pancerne przeciwnika. Wraz ze swoim oddziałem Leutnant Carius bez zastanowienia decyduje się na przeprowadzenie uderzenia. 

- W następnej wiosce są już rosyjskie czołgi! - krzyczał zdyszany podoficer mijając pancerną kolumnę Tygrysów. Po walkach obronnych w okolicach Dyneburga Leutnant Otto Carius był zadowolony, że w końcu trafiło mu się coś konkretnego. Chwilę musiał poczekać, aż młody żołnierz doszedł do siebie. Zaraz po tym kazał mu wejść do kompanijnego samochodu i obaj pojechali w stronę wioski. "Naprawdę widziałem dwa T-34!" -  usilnie przekonywał Cariusa podoficer, ale ten od początku mu wierzył i w głowie układał plan dalszego działania. W czasie jazdy nieco już uspokojony żołnierz wyjaśnił, że niedaleko w dolinie znajduje się wieś o nazwie Malinova, która jest opanowana przez Rosjan. Carius zatrzymał samochód na stoku wzniesienia. Stamtąd mógł obserwować zabudowania nawet bez użycia lornetki. Wspomniana wioska znajdowała się około kilometra przed nim, miała tyle samo długości i typową rosyjską zabudowę - wzdłuż drogi. Zgodnie z zapewnieniami przed wjazdem do niej stały dwa T-34. Po sporym ruchu w wiosce Carius doszedł do wniosku, że Rosjanie muszą tam być od niedawna. Z minuty na minutę coraz więcej czołgów podążało w stronę drogi i wyraźnie było widać, że Sowieci chcą ustawić je w półkole w oczekiwaniu na główne siły.

Ilustracja przedstawiająca prawdopodobny przebieg szarży Tygrysów nr 213 i 217 na wieś Malinova, 22 lipca 1944 r.
Źródło: https://weaponsandwarfare.files.wordpress.com/2016/01/dhm1422.jpg
Wkrótce do Cariusa przybywa na motocyklu pewien Oberleutnant. Poinformował go o wymianie ognia, która odbyła się, gdy jeden ze Sturmgeschütz-Abteilung próbował przebić się z północy na południe właśnie przez Malinovę. Jego dowódca kazał zaatakować wioskę, ale spowodowało to jedynie stratę siedmiu wozów bojowych. Zadaniem Oberleutnanta było jak najszybsze dostanie się do Dyneburga i sprowadzenie sił mających wesprzeć znajdujący się w potrzasku dywizjon. Teraz wracał z tego miasta z informacją, iż nie ma w okolicy takiego pododdziału, który byłby zdolny zniszczyć broń pancerną wroga. Carius zdołał nieco poprawić mu nastrój proponując żeby przyłączył się do jego Kompanie i zobaczył, co się będzie działo. Obiecał mu także, że maksymalnie za dwie godziny będzie mógł połączyć się ze swoim dowódcą. Po powrocie na stanowisko 2. Kompanie Carius natychmiast przystąpił do realizacji zadania.

Rosyjska mapa ukazująca rozmieszczenie rosyjskich jednostek pancernych wokół wsi Malinova pod koniec lipca 1944 r. 
Źródło: http://zhurnal.lib.ru/img/m/marchenko_r_a/spzabt502/raspolozheniemashin.jpg
Tygrysy jak zwykle groźnie zaryczały i po chwili były gotowe do wyjazdu. 2. Kompanie wyruszyła w kierunku wioski wzdłuż rozpoznanej wcześniej drogi. Po chwili Carius zatrzymał maszyny, żeby omówić z dowódcami plutonów i poszczególnych czołgów całą akcję: "Jesteśmy zupełnie sami, a do tego sytuacja jest niejasna. Dlatego niebezpiecznie byłoby atakować wioskę w szyku liniowym. Chciałbym dotrzeć do niej bez strat własnych, jeśli to w ogóle możliwe. Za wioską znajduje się Sturmgeschütz-Abteilung, który już poniósł spore straty. Ale nam to nie grozi! Zaaranżujemy to w sposób następujący: dwa Tygrysy wjadą w najwyższą szybkością do wioski i zaskoczą Iwana. Nie można pozwolić mu na otwarcie ognia. Leutnant Nienstedt poprowadzi pozostałe sześć czołgów, ale sam pozostanie po drugiej stronie wzniesienia czekając na dalsze rozkazy. Miejmy nadzieję, że święty patron naszych radiotelegrafistów nie będzie dzisiaj spał. Panie Nienstedt - to jest pierwsza pana akcja z nami. Zapamiętaj to, co powiem teraz bardzo wyraźnie: dopóki nie stracisz cierpliwości, dopóty będzie wszystko dobrze. Dwa pierwsze Tygrysy poprowadzę ja i Feldwebel Kerscher. Reszta powinna być zrozumiała. Co będzie dalej się działo - pokaże rozwój sytuacji".

PzKpfw VI Ausf. E "Tiger I" o numerze bocznym 217 z 2./schwere Panzer-Abteilung 502 pod dowództwem Leutnanta Otto Cariusa brał udział w bitwie pod Malinovą 22 lipca 1944 r. Carius przejął dowodzenie nad tym czołgiem w kwietniu 1944 r., choć trzeba zaznaczyć, że poniższe zdjęcie pochodzi z początku 1944 r.
Źródło: Źródło: https://www.flickr.com/photos/130556552@N02/16542401184/in/photostream
Po krótkiej, aczkolwiek konkretnej naradzie Carius wziął Kerschera na bok i obaj przedyskutowali szczegóły ataku. To oni stanowili główne natarcie i wszystko musiało być dopięte. Sukces będzie zależał od tego, czy uda im się przedostać do wioski, krótko mówiąc - od zaskoczenia przeciwnika. "Ja prowadzę. Pojedziemy do centrum i tam zajmiemy pozycje. Ruszę od przodu, a ty od tyłu. Zajmiemy się wszystkim, co stanie nam na drodze. Oceniam, że w wiosce jest przynajmniej kompania, ale reszta batalionu na pewno w tym czasie się zbliży" - powiedział Carius do współtowarzysza i poklepał go w ramię. "Ruszamy!" - krzyknął do załóg Carius i już po chwili silniki znów zaryczały. 
Czołgi szybko pokonały niewielkie wzniesienie i znalazły się w polu widzenia Rosjan. Kierowca Tygrysa nr 217 - Gefreiter Baresch wyrzucił z maszyny co tylko się dało, żeby pojazd nie był zbyt obciążony. Wszyscy wiedzieli, że powodzenie akcji zależy od prędkości Tygrysa, a ta - nawet przy pustym pojeździe - nie była imponująca. 
Załogi obydwu T-34, mimo że zwrócone w kierunku nadjeżdżających Niemców, na początku w ogóle nie zareagowały. Nie padł ani jeden strzał, więc Carius i Kerscher szybko wpadli do centrum wioski. Jednak po chwili Feldwebel Albert Kerscher, dowódca Tygrysa nr 213- jadący jakieś 150 metrów za swoim dowódcą - zauważa, że wieże dwóch sowieckich czołgów poruszyły się. W myśl zasady Leutnanta Otto Cariusa - "Strzelaj pierwszy, a jeśli nie możesz, trafiaj pierwszy" - natychmiast otworzył ogień ze swojej armaty 8,8 cm KwK 36 L/56 i dwoma pociskami przeciwpancernymi zniszczył oba wrogie pojazdy. W tym samym momencie - z drugiej strony wioski - Otto Carius rozpoczął "wymiatanie" swojego sektora.

Leutnant Otto Carius studiuje mapę stojąc we włazie dowódcy swojego Tygrysa nr 217, lipiec 1944 r.
Źródło: http://jjwargames.blogspot.com/2019/08/tigers-in-mud-combat-career-of-german.html
Po chwili Kerscher zbliżył się do Cariusa i przez radio kazał spojrzeć w prawo. Obok stodoły stał ustawiony bokiem do Tygrysów czołg IS-2. Obaj Niemcy jeszcze nie mieli z nim do czynienia na Froncie Północnym. Mająca hamulec wylotowy armata kalibru 12,2 cm robiła wrażenie. Po chwili jednak czołg stał już w płomieniach po otrzymaniu trafień z obu Tygrysów. Po tym Kerscher i Carius zajęli się wykańczaniem reszty pojazdów wroga. 
W międzyczasie Carius dał znać przez radio Leutnantowi Nienstedtowi, aby powoli wyjechał swoimi czołgami zza grzbietu wzniesienia. Jego zadaniem było pilnowanie, aby żadna z rosyjskich maszyn nie uciekła z wioski, gdyż uciekinierzy mogli powiadomić siły wroga o obecności Niemców. Zabieg ten okazał się bardzo ważny dla dalszego przebiegu misji. 
Cała akcja w wiosce trwała nie dłużej niż 15 minut. Tylko dwóm T-34/85 udało się wydostać na wschód. Pozostałe nie wykonały najmniejszego ruchu. Gdy cała 2. Kompanie znalazła się w Malinovej, trzy czołgi zabezpieczyły wschodnie podejście do niej, a reszta opuściła pojazdy i zebrała się na naradzie.

Otto Carius rozpoczynał swoją przygodę z Wehrmachtem w Infanterie-Ersatz-Bataillon 104, gdzie służył od maja 1940 r.; następnie został przeniesiony do Panzer-Ersatz-Abteilung 7, a w październiku 1940 r. - do 1./Panzer-Regiment 21 w ramach 20. Panzer-Division; podczas operacji "Barbarossa" był ładowniczym w PzKpfw 38(t) (na zdjęciu na czołgu) w którym odniósł swoje pierwsze rany; 1 lutego 1942 r. został awansowany do stopnia Feldwebel i przeniesiono go do 10. Kompanie, III. Abteilung, Panzer-Regiment 21, 20. Panzer-Division; w lutym 1943 r. wytypowano go do zmiany jednostki na Panzer-Ersatz-Abteilung 500, gdzie miał być szkolony na nowych czołgach PzKpfw VI "Tiger"
Źródło: https://pbs.twimg.com/media/DORgSWWW0AA0TOK.jpg
Powodów do zadowolenia było sporo. Atak z zaskoczenia powiódł się według planu - bez żadnych problemów i strat zakończono go w odpowiednim czasie. Jak się okazało, pokonani Rosjanie zameldowali wcześniej swojej brygadzie, że droga przed nimi jest czysta, więc zagrożenia większego nie było. Mając tak korzystne informacje, Carius przygotował kolejny plan. 
Rosjanie wyciągnęli swoich rannych na drogę. Dowódca 2. Kompanie rozkazał, aby razem ze zdolnymi do marszu przewieziono ich do Dyneburga pod strażą uwolnionego Sturmgeschütz-Abteilung. Wkrótce pojawił się jego dowódca i był tak zadowolony, że aż wyściskał Cariusa. Chciał już poddać swój okrążony pododdział, a teraz nawet zwrócono mu swojego dzielnego adiutanta. 
Carius szybko ocenił sytuację i wysłał standardowy raport do schwere Panzer-Abteilung 502. Do 2. Kompanie dołączono transporter opancerzony z jego Nachrichten-Zug. Używając radiostacji pracującej na średnich falach Carius przekazał dowódcy Majorowi Hansowi-Joachimowi Schwarnerowi lokalizację i rezultat starcia - zniszczenie siedemnastu T-34 i pięciu IS-2. Ponadto podał mu cel kolejnego ataku, który sam określił. Była to wioska znajdująca się 10 km na wschód od miejsca obecnego pobytu. Dodatkowo Carius poprosił, aby zebrano razem rozproszone pododdziały piechoty z 290. Infanterie-Division. Żołnierze mieli czekać na 2. Kompanie przy stanowisku dowodzenia schwere Panzer-Abteilung 502, gdzie miały przybyć po nich ciężarówki. Tak też wkrótce się stało.

W maju 1943 r. już jako Zugführer w 2./schwere Panzer-Abteilung 502 walczył w okolicach Leningradu oraz Narwy; zasłynął szczególnie w walkach obronnych w marcu 1944 r. w rejonie Narwy, gdzie jego Zug zniszczył 38 sowieckich czołgów i 17 dział przeciwpancernych za co otrzymał Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego; w lipcu 1944 r. został 2. Kompanie-führer i znów osiągał sukcesy walcząc w okolicy Dyneburga; 29 lipca 1944 r. został poważnie ranny jadąc na rozpoznanie motocyklem
Źródło: https://live.staticflickr.com/2696/4097868347_0f6ba3326b.jpg
Zaraz po tym załogi Tygrysów z osłony wioski zauważyły, że dwóch Rosjan uciekło z jednego zniszczonego IS-2. Jeden z Tygrysów natychmiast za nimi ruszył, ale jego załoga zdołała znaleźć tylko porzucony mapnik. Rosyjski major w ostatniej chwili zdołał popełnić samobójstwo - podobnie jak jego współtowarzysz. Obaj oficerowie zostali pochowani na skraju wioski.
Znaleziona mapa okazała się bardzo przydatna, bo zaznaczono na niej trasę przewidywanego natarcia Armii Czerwonej. Zgodnie z nią jeden z rosyjskich batalionów miał nacierać wzdłuż znanej już drogi, kiedy tylko przybędą pozostałe kompanie. W tym samym czasie inna ich grupa bojowa miała minąć od północy Dyneburg i zaatakować go od północnego-zachodu. Po wydaniu ostatnich rozkazów Leutnant Otto Carius wraz ze swoją 2. Kompanie wyruszył w kierunku kolejnego natarcia.  

Na kolejnej rosyjskiej mapie zaznaczono czerwonymi kwadratami stracone czołgi IS-2 z 48. Gwardyjskiego Pułku Czołgów 22 lipca 1944 r. we wsi Malinovka (zgodnie z mapą)
Źródło: http://zhurnal.lib.ru/img/m/marchenko_r_a/karius1/tanki41tbr-1.jpg
Jak było naprawdę?
Powyższy opis bitwy we wsi Malinova (nazwa zgodna z rosyjskimi mapami) z 22 lipca 1944 r. sporządzony na podstawie relacji Leutnanta Otto Cariusa jest prawdopodobnie trochę przekoloryzowany. Bardziej rzeczywisty punkt widzenia na to starcie oddaje raport dowódcy schwere Panzer-Abteilung 502 z 20 sierpnia 1944 r. Według niego Tygrysy dowodzone przez Cariusa zniszczyły 17 pojazdów (a nie 22 jak wspomina Carius) z czego 10 zniszczył Tygrys nr 217. Dodatkowo trzy, a nie dwa pojazdy -  zdołały wydostać się z wioski.
Według źródeł rosyjskich w Malinovej 2./schwere Panzer-Abteilung 502 stoczyła walkę z 41. Brygadą Pancerną z 5. Korpusu Pancernego mającą na wyposażeniu czołgi T-34 oraz amerykańskie M3 Lee, a także z 48. Gwardyjskim Pułkiem Czołgów wyposażonym m.in. w IS-2. Zgodnie z podanymi informacjami pierwszy oddział we wsi Malinova 22 lipca 1944 r. stracił dziesięć T-34, a drugi - pięć IS-2, który po tych stratach został wycofany z walki i ulokowany w lesie na południowy-wschód od wsi. 2. Kompanie Cariusa musiała natknąć się na awangardę poruszającego się na zachód 5. Korpusu Pancernego Armii Czerwonej i zniszczyła od 15 do 17 czołgów wroga. Dodatkowo wspomniany przez Cariusa major, który popełnił samobójstwo, prawdopodobnie nie istniał. W Malinovej najwyższy rangą poległy oficer to kapitan Konstanty Orłowski - dowódca 1. batalionu z 41. Brygady Pancernej. Bazując na zdobytych informacjach wychodzi na to, że tylko kilka rosyjskich czołgów zostało zniszczonych we wsi Malinova, a reszta na wspomnianej kilkukrotnie drodze podczas gdy próbowały uciec z niemieckiej zasadzki. Rosjanie stracili w tej walce od 8 do 10 T-34 oraz 5 IS-2 z czego od 7 do 10 czołgów zniszczył Carius, od 3 do 4 Kerscher, a 2 lub 3 padły ofiarą dział szturmowych, które prawdopodobnie przyszły z pomocą dla 2. Kompanie, ale nie jest to potwierdzona informacja. Jednak rosyjscy publicyści mają o tej bitwie jeszcze inne zdanie.

Rekonstrukcję bitwy we wsi Malinova na podstawie opisu Otto Cariusa można znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=k3gbpWU8OnM
Źródło: https://www.nasha.lv/BLOGI/1/950/Tankovyj-boj-v-Malinove-Rekonstrukciya-(VIDEO)
Jedno z rosyjskich źródeł podaje taki opis bitwy pod Malinovą: 
3. batalion z 41. Brygady Pancernej i kilka czołgów z 1. batalionu również z 41. Brygady Pancernej koło południa 22 lipca 1944 r. zajęły wieś Malinova, a następnie starły się z oddziałem niemieckich dział szturmowych na północnym-wschodzie. W walce tej wzięło udział kilkanaście czołgów z 3. batalionu, a reszta miała wspomóc pluton IS-2 w zajęciu stacji kolejowej. W trakcie tego nastąpił niemiecki nalot lotniczy, który zniszczył kilka czołgów. Po tym wydarzeniu kompania Tygrysów Cariusa zbliżyła się do Malinovej wzdłuż drogi. Dwa Tygrysy (Cariusa i Kerschera) przejechały przez niezabezpieczony most w Grejzatts Tilts i przemieściły się w kierunku zabudowań. Z około 200 m otworzyły ogień do sowieckich maszyn, a wspomagające ich działa szturmowe zaatakowały je od tyłu. Czołgi ciężkie IS-2 z 48. Pułku Czołgów zauważyły atak Niemców i pojechały z pomocą, ale jedyne co osiągnęły, to strata pięciu maszyn. W starciach tych zginęli: kapitan Morozow i kapitan Orłowski. Przyczyną takiego sukcesu Niemców było ich o wiele lepsze wyszkolenie i doświadczenie w boju. Rosyjscy dowódcy byli nieprzygotowani do walki, a kierowcy czołgów pełnili tę funkcję od trzech godzin.

Po ewakuacji do kraju Otto Cariusa awansowano do stopnia Oberleutnant i przyznano Liście Dębu do Krzyża Rycerskiego 27 lipca 1944 r., które po wyzdrowieniu w zastępstwie za Adolfa Hitlera wręczył mu SS-Reichsführer Heinrich Himmler; 2 stycznia 1945 r. już zdrowy Carius został skierowany do Panzer-Ersatz- und Ausbildungs-Abteilung 500, a 11 lutego 1945 r. został dowódcą 2./Jagd-Tiger-Abteilung 512, którą prowadził w walkach o Ruhrkessel; W Iserlohn dostał się do amerykańskiej niewoli, z której został zwolniony w 1946 r.; po wojnie studiował farmację i od 1956 r. prowadził aptekę "Tiger-Apotheke" w Herschweiler-Pettersheim; Otto Carius zmarł 24 stycznia 2015 r. w wieku 92 lat
Źródło: https://audiovis.nac.gov.pl/i/PIC/PIC_2-13244.jpg
Rosyjski dziennikarz i publicysta Aleksander Smirnov w magazynie "Фронтовая Иллюстрация" (Frontowa Ilustracja) nr 2 z 2006 r. podaje podobne wnioski dotyczące bitwy pod Malinovą. Dodatkowo w swoim artykule zaznacza, iż mało prawdopodobne jest, że w 1944 r. Armia Czerwona mogła w tak głupi sposób stracić 22 czołgi zniszczone w dodatku przez tylko dwa Tygrysy (tu akurat można się kłócić), ale słusznie stwierdza, że Carius nigdzie nie podaje, czy sześć czołgów dowodzonych przez Leutnanta Nienstedta zanotowało jakieś trafienia. Poddaje także w wątpliwość, że rosyjski batalion czołgów mógł być dowodzony przez majora, ale o tej kwestii już było. Dodaje także, że zgodnie z najnowszymi danymi w bitwie o wieś Malinova Armia Czerwona straciła nie 22, a 8 czołgów w tym 3 IS-2 i 5 T-34.
Z kolei inny rosyjski publicysta - Jurij Mukhin - zauważa, że niemożliwe jest, iż ani jedna rosyjska załoga nie oddała żadnego strzału do niemieckich czołgów i o ile wspomniane dwa T-34, które pilnowały wioski mogły nie zauważyć Tygrysów, lub zrobić to za późno, to reszta po usłyszeniu strzałów powinna jakoś zareagować.

Feldwebel Albert Kerscher - dowódca Tygrysa nr 213 z 2./schwere Panzer-Abteilung 502 pod Malinovą wyeliminował od 3 do 4 sowieckich czołgów; był to jeden z najlepszych czołgistów II wojny światowej, któremu przypisuje się około 100 zniszczonych czołgów wroga; w czasie swojej służby w 2. Panzer-Division, 13. Panzer-Division i schwere Panzer-Abteilung 502 został odznaczony m.in. Krzyżem Żelaznem II i I klasy, Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego oraz Panzerkampfabzeichen IV Stufe "75"; II wojnę światową zakończył w stopniu Oberfeldwebel; w niektórych źródłach można przeczytać, że 20 kwietnia 1945 r. przyznano mu Liście Dębu do Krzyża Rycerskiego, ale nie ma na to konkretnych dowodów pisanych; Albert Kerscher zmarł 12 czerwca 2011 r. w wieku 95 lat
Źródło: https://www.cranstonmilitaryprints.com/signature.php?Signature=1226
Jednak i rosyjskich autorów poniosła w pewnym stopniu fantazja, tylko w drugą stronę i zarzucanie Cariusowi kłamstwa dotyczącego bitwy we wsi Malinova (czy jakkolwiek inaczej), jest nieco hipokryzją. Atak z zaskoczenia dwóch (lub więcej) Tygrysów (możliwe, iż wspomaganych działami samobieżnymi StuG III) na wioskę, w której mogło przebywać powiedzmy około 20 czołgów nieprzygotowanych do walki, mógł jak najbardziej być udany. To nie była pierwsza i nie ostatnia bitwa, w której Niemcy mając o wiele mniejsze siły potrafili zniszczyć imponującą liczbę pojazdów wroga, a tutaj za opracowanie operacji był odpowiedzialny, co by nie mówić, jeden z najlepszych dowódców czołgów w historii i nawet jeśli liczba zniszczonych przez Otto Cariusa maszyn może być nieco zawyżona, to zmysłu taktycznego odmówić mu nie można.
Idąc dalej, Aleksander Smirnov podaje, że zgodnie z najnowszymi danymi w bitwie o wieś Malinova Armia Czerwona straciła nie 22, a 8 czołgów w tym 3 IS-2 i 5 T-34. Jednak nigdzie nie ma żadnego źródła potwierdzającego te liczby. Smirnov nie podaje nawet jakie jednostki tam walczyły, ale już stan zniszczeń jest mu znany dokładnie. Jak wynika z raportów 5. Korpusu Pancernego, to 41. 24. 70. Brygady Pancerne straciły bezpowrotnie 30 maszyn w okresie od 20 do 26 lipca 1944 r. Ponadto 48. Gwardyjski Pułk Czołgów zanotował stratę pięciu IS-2 dokładnie 22 lipca 1944 r. we wsi Malinova. Sama 41. Brygada Pancerna w postaci dwóch batalionów przybyła do Malinovej rano 22 lipca 1944 r. i zgodnie z raportem jej maszyny zostały zniszczone przez "kontratak wroga". Więc 20 i 21 lipca czołgi z tej jednostki nie mogły się fizycznie tam znaleźć. Trzeba zgodzić się ze stratami 48. Gwardyjskiego Pułku, który podał 5 czołgów IS-2, a nie 3, jak twierdzi Aleksander Smirnov.

Leutnant Otto Carius dowódca Tygrysa nr 213 z 2./schwere Panzer-Abteilung 502 pod Malinovą zniszczył od 8 do 10 sowieckich czołgów; był to drugi najskuteczniejszy czołgista II wojny światowej, któremu przypisuje się ponad 150 wyeliminowanych pojazdów pancernych wroga; w czasie służby w 21. Panzer-Division, schwere Panzer-Abteilung 502 oraz Jagd-Tiger-Abteilung 512 został licznie odznaczony: Krzyż Żelazny II i I klasy, Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu, Panzerkampfabzeichen II Stufe "25", Panzerkampfabzeichen III Stufe "50", Panzerkampfabzeichen IV Stufe "75", Verwundetenabzeichen 1939 in Gold (Odznaka za Rany w Złocie), Medaille "Winterschlacht im Osten 1941/42" (Medal za Kampanię Zimową na Wschodzie 1941/1942)
Źródło: https://nl.ww2awards.com/images-person/7961070110132230p.jpg
Podsumowanie 
Prawdopodobnie nigdy nie będzie jasne, jak dokładnie wyglądał przebieg bitwy pod Malinovą. Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie, podają nieco odmienny jej przebieg, wliczając w to straty tych drugich. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że 22 lipca 1944 r. w starciu 2./schwere Panzer-Abteilung 502 z dwoma niepełnymi batalionami 41. Brygady Pancernej i plutonem z 48. Gwardyjskiego Pułku Czołgów Rosjanie stracili od 15 do 17 maszyn we wsi Malinova (zgodnie z mapą). Wspomnienia Otto Cariusa zawyżają trochę tę liczbę, a analizy rosyjskich publicystów są zaniżone.
Nie chcę stawać ani po jednej, ani po drugiej stronie, ale punkt widzenia Niemców wydaje się bardziej prawdopodobny, szczególnie, że w większości znalezionych przeze mnie źródeł (w tym rosyjskich) widnieją powyższe dane o stratach (15-17 czołgów). Jedynie Aleksander Smirnov wyłamuje się z tego schematu. Jeżeli dwa Tygrysy (Cariusa i Kerschera) były faktycznie wspomagane przez StuG-i III oraz ewentualnie przez czołgi dowodzone przez Nienstedta, to nieprzygotowane i zaskoczone załogi rosyjskich maszyn, które być może faktycznie były niedoświadczone w boju, mogły jak najbardziej ponieść takie straty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz