Powszechnie przyjęło się, że najbliższym punktem do Moskwy, do którego dotarli Niemcy w grudniu 1941 r. była albo miejscowość Chimki, albo wieś Krasnaja Poljana. W przypadku pierwszego niemieckie patrole zmotoryzowane miały być tak blisko stolicy, że widziały kopuły Kremla. Mit ten jednak został już obalony, choć nadal krąży w świadomości wielu osób. Z kolei druga miejscowość jest już bliższa prawdy, ale Niemcy dotarli jeszcze dalej.
Zapraszam
do zakupu mojej książki pt. Pancerny Kaukaz. Walki Kampfgruppe von Hake
na linii Nalczyk-Ordżonikidze jesienią 1942 r. Jest to pierwsze w literaturze opracowanie poświęcone temu tematowi i
powstało na bazie oryginalnych niemieckich dokumentów wojennych:
Szczegóły: https://www.dookolarzeszy.pl/2024/07/zapraszam-do-zakupu-mojej-ksiazki-pt.html
Szczegóły: https://www.dookolarzeszy.pl/2024/07/zapraszam-do-zakupu-mojej-ksiazki-pt.html
Mit o miejscowości Chimki
O niemieckiej ofensywie na Moskwę jesienią 1941 r., czyli Unternehmen Taifun, powstało już sporo publikacji, które w mniej lub bardziej szczegółowy sposób opisują walki na kierunku moskiewskim oraz pod samą stolicą ZSRS. W znacznej większości skupiają się one jednak na kontekście operacyjnym grup pancernych lub korpusów, rzadziej poświęcając uwagę dywizjom i jej pododdziałom. Wobec tego powszechnie znany jest chociażby podwójny kocioł Briańsk-Wiaźma, czy też boje Generalobersta Heinza Guderiana i jego Panzergruppe 2 pod Tułą. Wiadomo również, że Niemcy resztkami sił dotarli pod Moskwę, ale 5 grudnia 1941 r. Sowieci rozpoczęli kontrofensywę i odrzucili ich spod miasta. Mało kto jednak wie, gdzie konkretnie zakończyła się niemiecka ofensywa i kto dotarł najbliżej stolicy ZSRS. Wydarzenie to obrosło przez lata wieloma mitami, które żyją do dziś. Najbardziej znanym jest ten mówiący o niemieckim patrolu motocyklowym, który – w zależności od wersji 16 października, 30 listopada lub 1 grudnia 1941 r. – miał dotrzeć do miejscowości Chimki, zaledwie 8 km od przedmieść Moskwy, i stamtąd widzieć nawet kopuły Kremla. Niemcy mieli wówczas dotrzeć najbliżej miasta. Ma to jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Legendę tę rozpowszechnił były SS-Obersturmbannführer Paul Schmidt, szerzej znany pod pseudonimem Paul Carell, w swojej słynnej już książce pt. Operacja Barbarossa z 1963 r. Jak czytamy:
Rosjanie są początkowo zdezorientowani. I jak zawsze w takich sytuacjach szanse na wielkie zaskoczenie wiszą w powietrzu. Jak te szanse wyglądają, pokazuje następny epizod. Patrole motocyklowe z Panzer-Pionier-Bataillon 62 – który początkowo działał w składzie 2. Panzer-Division, potem jednak przez samego Hoepnera [chodzi o Generalobersta Ericha Hopenera, dowódcę Panzergruppe 4 – przyp. aut.] 30 listopada został wysunięty przed przednie elementy 2. Panzer-Division i skierowany na dworzec kolejowy w m. Łobina i w okolice położone dalej na południe – pędzą, nie napotykając oporu, aż do małego, portowego przedmieścia Moskwy, Chimki, oddalonego osiem kilometrów od skraju miasta. Wprawiają ludność w panikę i przerażenie, a potem pędzą z powrotem. Ci motocykliści i saperzy korpuśni byli tymi, którzy najbliżej dobrali się Stalinowi do skóry.
Nie będę się rozpisywał za dużo o tym micie, bo jego analiza została już całkiem dobrze przedstawiona. Wystarczy w Google wyszukać artykuł o treści: Насколько близко немцы подошли к Москве в 1941 году – мифы и факты, którego autorem jest Лев Тюрин. Co więcej, sowieccy historycy już w 1972 r. udowodnili, że Niemcy do Chimek nie dotarli ani w październiku, ani w listopadzie, ani w grudniu 1941 r. (patrz: Военно-исторический журнал 1972 №05 i artykuł A. Дымовa i Г. Ильинa). Czytamy w nim, że:
Wydarzenia, które rozegrały się pod Moskwą w latach 1941 i 1942, znalazły szerokie i prawdziwe odzwierciedlenie w naszej prasie. W ostatnim czasie jednak na łamach niektórych wydawnictw pojawiają się zniekształcenia i nieścisłości dotyczące działań bojowych na podejściach do stolicy. Niektórzy autorzy, najwyraźniej w pogoni za sensacją (inaczej tego nazwać nie można), „odkrywają” nowe, „mało znane karty obrony Moskwy”, których w rzeczywistości nigdy nie było. Szczególnie „szczęście” mają pod tym względem Chimki. Co ciekawe, Autorzy artykułu nie odnoszą się do literatury zachodniej, tylko rodzimej i rzekomych relacji sowieckich żołnierzy opisujących walki Armii Czerwonej (w tym czołgów!) z niemieckim patrolem motocyklowym na moście chimkińskim 16 października 1941 r. Autorzy podkreślają, że:
Wśród starych mieszkańców Chimek i rejonu chimkińskiego wspomniane artykuły wywołały uzasadnione zdziwienie. Nie wiedzą oni nic o jakiejkolwiek bitwie na moście w Chimkach w latach wojny. Nie widzieli też żadnych śladów walk na moście, mimo że sami przejeżdżali przez niego 16 i 17 października 1941 roku. Nie dysponują żadnymi informacjami o „bitwie na moście chimkińskim” również byli pracownicy Komitetu Miejskiego Partii w Chimkach z tamtego okresu, którzy mieszkali w mieście od początku do końca wojny. [...] Jak ustaliliśmy, nic nie wiedziano o „pojawieniu się” Niemców w Chimkach ani w Komitecie Miejskim Partii, ani w sztabie Moskiewskiej Strefy Obrony. Idąc dalej: Warto zatrzymać się jeszcze przy jednym zniekształceniu wydarzeń związanych z Chimkami. W książce G. L. Rozanowa „Plan Barbarossa. Zamysł i finał” stwierdza się, że 2 grudnia 1941 roku niemiecki batalion rozpoznawczy 258. Dywizji Piechoty miał na krótko wtargnąć do Chimków (s. 98). Autor nie podaje jednak żadnego źródła tej informacji. My natomiast możemy stanowczo stwierdzić, że nic takiego nie miało miejsca. Na początku grudnia w Chimkach koncentrowały się już wojska radzieckie przygotowujące się do kontrofensywy przeciwko niemieckim najeźdźcom. W mieście w gotowości bojowej znajdował się oddział partyzancki rejonu chimkińskiego. Oznacza to, że nie można byłoby nie zauważyć niemieckiego batalionu. Tymczasem nikt go nie widział. [...] Od końca listopada 1941 roku w Chimkach znajdował się sztab 20. Armii. W tym samym czasie zaczęła się tam koncentrować 352. Dywizja Strzelecka pod dowództwem podpułkownika (obecnie generała) J. M. Prokofjewa, przybyła tam z Tatarskiej SRS. W rozmowie z nami generał J. M. Prokofjew powiedział, że nigdy nie słyszał o jakimkolwiek przełamaniu wojsk niemieckich do Chimków. Co więcej, rankiem 2 grudnia jednostki 20. Armii, rozmieszczone na terenie rejonów krasnopoliańskiego i chimkińskiego, przeszły do natarcia w kierunku Krasnej Polany.
Mit ten nasilił się także po odsłonięciu w grudniu 1966 r. pomnika poświęconego obrońcom Moskwy przy 23. kilometrze szosy leningradzkiej. Pojawiły się wówczas głosy, że stanął on w miejscu, gdzie zakończyła się niemiecka ofensywa na stolicę ZSRS. Informacje te podawały sowieckie gazety, ale nie miały one nic wspólnego z prawdą. Na tym kierunku Niemcy najdalej doszli do linii
Rżawki-Krjukowo (1-4 grudnia 1941 r.). Były to pododdziały 35.
Infanterie-Division.
Co więcej w strukturach niemieckich wojsk nie było takiego pododdziału, jak Panzer-Pionier-Bataillon 62. Był za to Pionier-Bataillon (mot.) 62 i faktycznie wchodził wówczas w skład Panzergruppe 4. Potwierdzenie znajdziemy w Truppenteilung der Heeresgruppe Mitte, Stand: 19.11.41 w: Befehle von oben Pz.AOK 4, Anlage zum Kriegstagebuch Pz.Gruppe 4, 15.10.41-5.12.41, Abschnitt Moskau, ale w rzeczywistości to nie o nim jest mowa w książce. Faktem jest jednak, że Paul Carell napisał jeden fragment zgodny z prawdą, a mianowicie: ... 30 listopada został wysunięty przed przednie elementy 2.
Panzer-Division i skierowany na dworzec kolejowy w m. Łobina i w okolice
położone dalej na południe... O tym będzie jednak w dalszej części niniejszego opracowania.
W podanym wyżej artykule dotyczącym mitu o Chimkach można z kolei wyczytać, że Niemieckie grupy bojowe poruszające się autostradą Wołokołamską zostały zatrzymane we wsi Lenino – około 26 km w linii prostej od granicy Moskwy. Nadciągające z innych kierunków wojska niemieckie zostały zatrzymane w większej odległości od granic miasta. Nie jest to jednak zgodne z prawdą, bowiem w grudniu 1941 r. Niemcy dotarli bliżej do granic ówczesnej Moskwy i tutaj trzeba wrócić do tego, co napisał Paul Carell.
2. Panzer-Division pod Moskwą
Przenieśmy się więc do przełomu listopada i grudnia 1941 r. na północ od Moskwy, na linię natarcia 2. Panzer-Division (dowódca: Generalleutnant Rudolf Veiel), wchodzącej wówczas w skład V. Armee-Korps (dowódca: General der Infanterie Richard Ruoff) z Panzergruppe 4. Dywizja ta od 14 listopada nacierała na Moskwę w trzech grupach bojowych: Kampfgruppe 1, Kampfgruppe 2 i Kampfgruppe 3. Ich skład wyglądał następująco:
- Kampfgruppe 1 (dowódca grupy i Schützen-Brigade 2: Oberst
Eberhardt Rodt) w składzie: Stab/Schützen-Brigade 2, Schützen-Regiment
2, II./Panzer-Regiment 3, II./Artillerie-Regiment 74, 2./I./Flak-Regiment 47, 2./Panzerjäger-Abteilung 38 i 2./Panzer-Pionier-Bataillon 38
- Kampfgruppe 2 (dowódca grupy i Kradschützen-Bataillon 2: Major Kurt Creuznacher) w składzie: Kradschützen-Bataillon 2, jedna lekka i jedna średnia Panzer-Kompanie z Panzer-Regiment 3, jedna bateria z I./Artillerie-Regiment 74, część Flak-Regiment 76, część Panzerjäger-Abteilung 38 i jedna kompania z Panzer-Pionier-Bataillon 38
- Kampfgruppe 3 (dowódca grupy i Schützen-Regiment 304: Oberstleutnant Hans-Ulrich Back) w składzie: Schützen-Regiment 304, schwere Infanterie-Geschütz-Kompanie 703, 1./Panzerjäger-Abteilung 38, Stab/Artillerie-Regiment 74, I./Artillerie-Regiment 74 bez jednej baterii, III./Artillerie-Regiment 74, Nebelwerfer-Abteilung 72. II./Werfer-Regiment 52, I./Panzer-Regiment 3 bez dwóch kompanii i jedna kompania z Panzer-Pionier-Bataillon 38
Później jeszcze Kampfgruppe 1 i Kampfgruppe 3 wymieszały się składami, ale niestety nie jest dostępne konkretne zestawienie na walki w dniach 28 listopada - 2 grudnia 1942 r. W każdym razie dla tematu niniejszego opracowania najbardziej istotna będzie Kampfgruppe 1 będąca wówczas szpicą natarcia całego V. Armee-Korps. Grupa ta nacierała w kierunku Moskwy od północnego zachodu. Wówczas celem dla całej 2. Panzer-Division było osiągnięcie przeprawy mostowej w miejscowości Kapustino na północ od Moskwy. Po południu 27 listopada 1941 r. szpica Kampfgruppe 1 dotarła 1 km na południowy-zachód do wsi Pojarkowo, 22 km od ówczesnych granic stolicy ZSRS.
27 listopada 1941 r.: Kampfgruppe 1 z 2. Panzer-Division dociera do wsi Pojarkowo, 22 km na północny-zachód od ówczesnych granic Moskwy
Następnego dnia - 28 listopada - o godz. 08:40 grupa otrzymała następujący rozkaz: przewidywany zbliżenie do Kapustino 29.11. Część Kampfgruppe 1 zabezpiecza natarcie na południowy-wschód podobnie jak poprzednio, zabezpieczając niespodziewanym atakiem Woskrasenki, a następnie most kolejowy w Kapustino. W związku z rozkazem Kampfgruppe 1 uderzyła na wieś Władyczino, a następnie skierowała się ku wsi Katjuszki. 30 listopada o godz. 16:15 grupa zameldowała, że zajęła wsie Krasnaja Poljana i Puczki. Znalazła się wówczas nieco ponad 20 km od granic Moskwy. Najczęściej to właśnie Krasnaja Poljana jest podawana za punkt, do którego Niemcy dotarli najbliżej stolicy, ale nie jest to prawda.
28 - 30 listopada 1941 r.: Kampfgruppe 1 naciera z Pojarkowo na Katjuszki po linii Władyczino-Krasnaja Poljana-Puczki
Wieczorem 30 listopada 1941 r. nadeszły rozkazy z korpusu na następny dzień. Kampfgruppe 1 miała przegrupować się w rejonie wsi Puczki, po czym zablokować rozwidlenie dróg na północ od tej wsi, wysadzić linię kolejową na południe od wsi Kiowo, zamknąć Katjuszki od południa, a także oczyścić teren w w kierunku rzeki Kljazma.
Jeden z pierwszych celów udało się osiągnąć 1 grudnia o godz. 08:05, gdy grupa zameldowała: Katjuszki zajęte. Dzięki temu Niemcy przesunęli się o kolejne 3 km do Moskwy, znajdując się teraz od niej około 17 km. Następnie o godz. 10:20 zameldowano, że zajęto wieś Gorki na wschód od wsi Puczki, ale już o godz. 13:05 Sowieci ją odbili. Nieprzyjaciel nacierał w sile kompanii z południowego zachodu na cmentarz w Katjuszkach. O godz. 14:35 Niemcy przeprowadzili kontrnatarcie na Gorki i o godz. 15:45 znów udało im się zająć miejscowość, ale walki tam trwały nadal przez kolejne dni.
Katjuszki-Puczki-Gorki-Kiowo-Łobnja, czyli obszar działania i walk Kampfgruppe 1 na przełomie listopada i grudnia 1941 r.:
![]() |
| Źródło: opracowanie własne |
Tymczasem w K.T.B. Ia 2. Panzer-Division pod godziną 13:10 czytamy: wysadzenie linii kolejowej przez 2./Panzer-Pionier-Bataillon 38 1 km na południe od stacji kolejowej Łobnja, okupowanej przez wroga. To właśnie było to wysadzenie linii kolejowej na południe od wsi Kiowo. Stacja ta leżała 17,50 km od granic Moskwy (w linii prostej), więc odejmując ten 1 km, otrzymujemy 16,50 km. Broniły się tam wówczas poddziały 331. Briańskiej Proletariackiej Dywizji Strzelców. To o tym pisał Paul Carell i chodziło właśnie o 2./Panzer-Pionier-Bataillon 38, a nie o nieistniejący Panzer-Pionier-Bataillon 62. To wieś Łobnja, a właściwie 1 km na południe od miejscowej stacji kolejowej, był najbliższym puntem od granic Moskwy, do którego dotarli Niemcy. Do głównego celu - mostu w Kapustino - było zaledwie 7 km, a że Chimki nie były po drodze do tej miejscowości, pododdział ten nie miał podstaw ani tym bardziej rozkazów, aby zapuszczać się w tamten rejon. Poza tym w żadnym dokumencie wojennym ani 2. Panzer-Division, ani V. Armee-Korps nie ma wzmianki o tym, że któryś z jej pododdziałów dotarł do Chimek.
1 grudnia 1941 r. godz. 13:10: 2./Panzer-Pionier-Bataillon 38 dotarł 1 km na południe od stacji kolejowej w miejscowości Łobnja będąc wówczas najbliżej Moskwy - czyli 16,50 km od ówczesnych granic miasta
Zachowując skalę mapy można z przybliżeniem stwierdzić, że Niemcy dotarli mniej więcej do tego rozgałęzienia trakcji kolejowej
Kampfgruppe 1 - wzmocniona i osłaniana od północy i od północnego-zachodu przez Kampfgruppe 3 - toczyła ciężkie walki w rejonie wsi Gorki i Katjuszki. Wobec przeważających sił nieprzyjaciela 4 grudnia 1941 r. o godz. 20:00 grupa opuściła Katjuszki, utrzymując nadal Puczki. Następnie 6 grudnia 1941 r. Niemcy musieli cofnąć się jeszcze dalej na północny-zachód, a do Katjuszek, Puczek i Łobnja już nigdy nie wrócili.
Oryginalna mapa z K.T.B. V. Armee-Korps z pozycjami pododdziałów korpusu na 1 grudnia 1941 r. Symbolem "I" oznaczona Kampfgruppe 1 z 2. Panzer-Division
| Źródło: Generalkommando V. A.K. Führ. Abt., Karten zum Kriegstagebuch No. 2 vom 28.11.41 - 5.2.42, NARA T-314, Roll 247, 1st Frame 93 |
Lokalizacja stacji kolejowej Łobnja w szerszym ujęciu






Czyli Niemcy nigdy do Chimek nie dotarli?
OdpowiedzUsuńNa tym kierunku Niemcy najdalej doszli do linii Rżawki-Krjukowo (1-4 grudnia 1941 r.). Były to pododdziały 35. Infanterie-Division.
OdpowiedzUsuń