środa, 11 marca 2020

"Moje wielkie niemieckie wesele", czyli huczna impreza w Berghofie

Początkiem czerwca 1944 r. Niemcy byli już w bardzo trudnej sytuacji na wschodzie, a lada dzień Alianci mogli przeprowadzić desant i otworzyć nowy front. Mimo to 3 czerwca 1944 r. w Berghofie, górskiej posiadłości Adolfa Hitlera w Alpach Salzburskich, odbyło się huczne wesele Margarete Braun - siostry Evy - oraz SS-Brigadeführera Hermanna Fegeleina - łącznika Reichsführera-SS Heinricha Himmlera, na którym oczywiście nie mogło zabraknąć najważniejszych osób w III Rzeszy. 

Zacznijmy od tego, jak to się stało, że Hermanna Fegelein poznał Margarete Braun. W lipcu 1943 r. ówczesny łącznik pomiędzy Adolfem Hitlerem a Heinrichem Himmlerem - SS-Obergruppenführer Karl Wolff, będący jednocześnie dowódcą Osobistego Sztabu Reichsführera-SS, został wysłany do Włoch, aby pełnić tam funkcję Höchster SS- und Polizeiführer in Italien (Najwyższego Dowódcy SS i Policji we Włoszech). Oczywiście jasne było, że trzeba znaleźć kogoś nowego na zwolnione stanowisko. Wybór padł na SS-Brigadeführera Hermanna Fegeleina, który funkcję tę zaczął oficjalnie pełnić od 1 stycznia 1944 r. Do jego zadań należało przede wszystkim osobiste składanie Adolfowi Hitlerowi raportów Heinricha Himmlera. Tematami były głównie: stan dywizji Waffen-SS, raporty sytuacyjne dowództwa Waffen-SS z frontu, ekspedycje karne sił policyjnych przeciwko partyzantom w Rosji oraz akcje policji, Gestapo i SS.
Mający 38 lat Hermanna Fegelein przed wojną był m.in. szefem SS-Hauptreitschule w Monachium i nadzorował obóz koncentracyjny w Dachau jako dowódca SS-Reiterstandarte 15. Po zajęciu Polski Fegelein założył w Warszawie zakład, w którym ze zdobytego materiału wytwarzano garnitury damskie i męskie, futra, torebki, buty oraz aktówki wykorzystując Polaków jako robotników przymusowych. Fegelein rozwinął swój biznes do takiego stopnia, że zaopatrywał także sztab Hitlera i Evę Braun. W listopadzie 1939 r. kawaleryjskie oddziały Fegeleina utworzyły SS-Totenkopf-Reiter-Standarte, podzielony w maju 1940 r. na SS-Totenkopf-Reiter-Standarte 1 i 2, aby w lutym 1941 r. przekształcić się w SS-Kavallerie-Regimenter. We wrześniu 1942 r. jednostki te stały się SS-Kavallerie-Division, a 22 października 1943 r. zmieniono jej nazwę na 8. SS-Kavallerie-Division „Florian Geyer“. SS-Brigadeführer Hermann Fegelein dowodził nią trzykrotnie:
  • od 1 września 1941 r. do maja 1942 r. 
  • od 19 kwietnia 1943 r. do 14 maja 1943 r. 
  • od 22 października 1943 r. do 1 grudnia 1943 r.
W Berghofie na ślubie SS-Brigadeführera Hermanna Fegeleina i Margarete Braun zebrały się elity III Rzeszy, łącznie z monachijską arystokracją
Źródło: https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2016/12/05/14/3B0E4FE700000578-4001200-The_photos_show_the_wedding_guests_enjoying_themselves_at_the_Mi-a-19_1480946495263.jpg
Praca na stanowisku łącznika nieodzownie wiązała się z częstymi pobytami w Berghofie. Tam SS-Brigadeführer Hermanna Fegelein szybko zaprzyjaźnił się z Evą Braun. Na jej życzenie Adolf Hitler włączył go do swojego najbliższego otoczenia i zapraszał również na wieczorne herbatki przy kominku. Niedługo później Fegelein stał się częstym gościem w apartamentach Evy Braun, a jak do tej pory nikomu ze sztabu Adolf Hitler na to nie pozwalał. Wydaje się, że partnerka Führera uległa urokowi Fegeleina i coraz bardziej znajdowała się pod jego wpływem. W rozmowach z Hitlerem Eva nie mogła się nachwalić męskiej prezencji oraz elegancji Hermanna. Mówiła, że to "prawdziwy mężczyzna". Sam Hitler nie mógł pozostać na to obojętny i pewnego dnia powiedział do Himmlera: "Himmler, przysyłając mi Fegeleina, przysłał pan mężczyznę, który do nas pasuje".
To właśnie dzięki Evie Fegelein poznał jej siostrę - Margarete, zwaną Gretl. Już po miesiącu ich znajomości zostali narzeczeństwem, co jednocześnie umocniło pozycję Fegeleina u Adolfa Hitlera. Gdy zbliżał się ślub, Eva Braun zaproponowała, żeby wyprawić huczne wesele w Berghofie.

Hermann Fegelein z żoną Margarete podczas tańca
Źródło: https://i.pinimg.com/736x/19/31/60/1931601796bc10a392371384b231e35d.jpg
Uroczystość odbyła się 3 czerwca 1944 r. Tego dnia Adolf Hitler odwołał popołudniową naradę sytuacyjną, uzasadniając, że nie chce psuć wesela złymi informacjami z frontu. Sam ślub miał miejsce w Salzburgu. Świadkami byli Heinrich Himmler i Martin Bormann. Po wyjściu z kościoła nowożeńcy pojechali do Berghofu. U wejścia do posiadłości przywitał ich Hitler z wyjątkowo jak na ten okres uśmiechniętą miną. Miał na sobie szary mundur Naczelnego Dowódcy Wehrmachtu, ze Złotą Odznaką Partyjną, Krzyżem Żelaznym I klasy oraz Odznaką za Rany z I wojny światowej. Razem z parą młodą Führer wszedł do wielkiego holu. Tam wręczył Margarete w prezencie niewielką torebkę z platyny. Następnie towarzystwo udało się do salonu, gdzie czekali rodzice panny młodej, starsza siostra Ilse ze swoim drugim mężem, rodzice Fegeleina, jego młodszy brat - SS-Sturmbannführer Waldemar Fegelein oraz oczywiście Eva Braun i liczne przyjaciółki Gretl. Oprócz nich w sali znajdowali się dr Theo Morell - osobisty lekarz Adolfa Hitlera, Heinrich Hoffmann - oficjalny fotograf Adolfa Hitlera, żona chirurga Hitlera SS-Gruppenführera Karla Brandta, Oberst Nocolaus von Below - adiutant Hitlera ds. Luftwaffe z żoną, Konteradmiral Karl-Jesko von Puttkamer - adiutant ds. Kriegsmarine, a także SS-Hauptsturmführer Otto Günsche - osobisty adiutant Hitlera.

Po ślubie w Salzburgu uroczystość przeniosła się do Berghofu
Źródło: https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2016/12/05/14/3B0E521600000578-4001200-The_ceremony_took_place_at_a_hall_in_Salzburg_Austria_close_to_H-a-26_1480946495474.jpg
Führer poprowadził całe to towarzystwo do jadalni, gdzie czekały nakryte stoły. Fraki i mundury panów oraz suknie wieczorowe pań nadawały posiadłości Berghof szczególnie uroczystego przepychu. Na stołach, ozdobionych aranżacjami z kwiatów i świecami płonącymi w kandelabrach, w oczy rzucał się bardzo drogi serwis z zasobów państwowych, jakiego używano tylko na bankietach rządowych.
Gdy ordynansi z SS, którzy na tę okoliczność włożyli białe marynarki, podali zupę z cielęcego móżdżku, Adolf Hitler zastukał w swój kieliszek. Natychmiast ucichły wszelkie rozmowy. Führer wstał i wygłosił krótki toast, wyrażając radość, że wesele odbywa się w jego posiadłości. Jako głowa państwa wyraził przede wszystkim życzenie, aby młoda para została obdarzona licznym potomstwem, a na końcu podniósł kieliszek i trącił się z młodym małżeństwem. Po toaście Hitlera kelnerzy zaczęli wnosić niekończący się szereg najbardziej wykwintnych potraw oraz napełniali kieliszki francuskimi winami i szampanami, których ogromne ilości leżakowały w piwnicach Berghofu. Z biegiem czasu przy stołach panowała coraz to swobodniejsza atmosfera, a nastrój gości osiągnął punkt kumulacyjny, gdy kelnerzy wnieśli na srebrnych talerzach uformowane w półkulę lody, z których wyłoniły się cukrowe figurki kobiet w osiemnastowiecznych strojach.

SS-Brigadeführer Hermann Fegelein wraz z żoną Margarete i Adolfem Hitlerem w trakcie wesela z 3 czerwca 1944 r.
Źródło: https://i.imgur.com/dRe1tE7.jpg
Po jedzeniu towarzystwo przeniosło się do wielkiego holu, gdzie Heinrich Hoffman robił liczne zdjęcia. Potem goście - bez Hitlera - pojechali kolumną samochodów do willi Bormanna, gdzie ten zorganizował dalszy ciąg przyjęcia z zaproszoną przez Fegeleina arystokracją z Monachium. Później przeniesiono się do herbaciarni Hitlera na Kehlesteinie, gdzie kontynuowano biesiadę. Ucztowano w bardzo swobodnej atmosferze we wszystkich pomieszczeniach. Towarzystwu przygrywała niestrudzona orkiestra, zachęcając do tańca. Eva Braun promieniała, gdyż Hitler był nieobecny. Tańczyła, flirtowała i cieszyła się z uroczystości chyba najbardziej ze wszystkich. Ktoś mógłby pomyśleć, że to ona była panną młodą. Tego wieczoru nic nie przypominało o cierpieniach, spustoszeniach i ofiarach, jakie przynosiła tocząca się wojna.
Późnym wieczorem goście weselni wrócili z herbaciarni do willi Bormanna. Większość już była mocno pijana, a Heinrich Hoffmann - prawie nieprzytomny. Dom szybko zmienił się w lokal rozrywkowy - w jednym z pokoi urządzono nawet koktajlbar, a w innym - studio fotograficzne. Muzycy bez przerwy grali fokstrota i tango, a w koktajlbarze żołnierze śpiewali sprośne kawałki.

Muzykanci z SS oraz Eva Braun podczas wesela
Źródło: https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2016/12/05/14/3B0E40E700000578-4001200-Pictures_taken_just_three_days_before_D_Day_also_show_Eva_Braun_-a-25_1480946495448.jpg
Około 23:00 adiutanci Hitlera - Puttkamer, Below i Günsche pojechali na nocną naradę do Berghofu. Tym razem raport składał Oberst Brandt, ponieważ reszta ucztowała u Bormanna. Oberst Brandt zdał relację o krwawych walkach pod Sewastopolem oraz ciężkich stratach Niemców. Gdy żołnierze ginęli setkami na Ukrainie - w Berghofie bawiono się w najlepsze. Po naradzie wszyscy się rozeszli. W willi Bormanna zabawa trwała w najlepsze i trwała do wczesnego rana.
Następnego dnia Linge dowiedział się od ordynansów, którzy zajmowali się obsługą wesela, że Martin Bormann już około północy posłał swoją żonę do łóżka, żeby nie przeszkadzała w zabawie. Jednak gdy nad ranem przepocił już trzecią koszulę do fraka - posłał po nią, aby przyniosła mu nową. "Możesz wierzyć lub nie, ale Bormann o czwartej nad ranem wyciągnął swoją żonę z łóżka i kazał jej, żeby mu przywiozła świeże koszule z innej willi, w Pullah koło Monachium. Tam i z powrotem to dobre 200 kilometrów!" - wspominał jeden z nich. Gdy impreza się zakończyła, trzeba było powrócić do swoich obowiązków, szczególnie, że sytuacja na froncie pogarszała się z dnia na dzień.

Impreza trwała do rana, a oprócz muzyki towarzyszyło jej mnóstwo jedzenia i alkoholu
Źródło: https://i2-prod.mirror.co.uk/incoming/article9396683.ece/ALTERNATES/s615b/PAY-BNPS_HitlerAtAWedding_04JPG.jpg

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza