środa, 20 marca 2019

Pantera wśród żywopłotów

Po ciężkich walkach na Froncie Wschodnim 2. Dywizja Pancerna SS "Das Reich" zostaje przeniesiona na południe Francji w celu uzupełnienia strat w ludziach i sprzęcie. W czerwcu 1944 r. podczas inwazji Aliantów w Normandii "Das Reich" dostaje rozkaz udania się na północ w celu zepchnięcia lądujących z powrotem do morza. Początkiem lipca 1944 r. dowódca PzKpfw V "Panther" o numerze bocznym 424 z 2 Pułku Pancernego SS 2. Dywizji Pancernej SS "Das Reich" SS-Unterscharführer Ernst Barkmann znajduje się w rejonie Carentan/Saint-Lô/Avranches. Tam po raz pierwszy staje oko w oko z amerykańskimi czołgami.

7 lipca 1944 r. Amerykańska 9. i 30. Dywizja Piechoty przekroczyły kanał Vire-Toute i poruszały się prosto na Le Désert. Dzięki temu sukcesowi, amerykańska 3. Dywizja Pancerna zaatakowała na północny zachód od Saint-Lô. Dzień później grupa bojowa z 2. Dywizji Pancernej SS "Das Reich" uderzyła na nią w pobliżu St. Sebastian - Sainteny. Szpicę natarcia tworzyły czołgi PzKpfw V "Panther" z 4. Kompanii. W tym właśnie czasie Ernst Barkmann po raz pierwszy spotyka się z czołgami M4 Sherman. W przeciwieństwie do ogromnych stepów i szerokich przestrzeni z Rosji, tutaj doświadczał zażartych walk w normandzkim krajobrazie, który był poprzecinany żywopłotami i jarami. Tutaj nie było wielkich bitew pancernych, staczanych przez całe bataliony czołgów, nie wspominając nawet o pułkach - od teraz nierzadko trzeba było walczyć w pojedynkę na krótkim dystansie. W starciach tych brały udział pododdziały w sile plutonu lub kompani. Często jednak zdarzało się tak, że czołgi nie były wspierane przez piechotę, przez co załogi były zdane wyłącznie na siebie.

PzKpfw V "Panther" Ausf. G przygotowuje się do ataku na amerykańskie czołgi, Normandia, 1944 r.
Źródło: https://brooklynwargaming.files.wordpress.com/2013/07/panther.jpg
8 lipca 1944 r., Zanim jeszcze kompania utknęła pod zmasowanym atakiem artyleryjskim Amerykanów, Barkmann niszczy swojego pierwszego Shermana. Następnego dnia w pobliżu Périers bierze udział w kontrataku, który finalnie osłabia natarcie amerykańskiej 3. Dywizji Pancernej. Od tego dnia, tj. 9 lipca 1944 r. Pantery i Tygrysy codziennie ostrzeliwały się z amerykańskimi czołgami zadając im ogromne straty równocześnie poszukując przestrzeni do wykorzystania swojej przewagi ogniowej. 

PzKpfw V "Panther" Ausf. G o numerze bocznym 424 dowodzony przez SS-Unterscharführera Ernsta Barkmanna, Normandia, lipiec 1944 r.
Źródło: http://farm9.static.flickr.com/8081/8303061101_fdef691ec7.jpg
12 lipca 1944 r. PzKpfw V "Panther" o numerze bocznym 424 niszczy kolejne dwa Shermany i uszkadza trzeci. Na drugi dzień kompania zajmuje stanowiska w zasadzce ogniowej na bardzo zakrzaczonym terenie, dobrze zamaskowanym przeciwko atakom lotnictwa. Nagle Barkmann dostrzega na przedpolu Shermany. Naliczył ich sześć. Gdy były w odległości 600 m niemieckie czołgi otwierają ogień i niszczą dwa z nich. Reszta szybko uciekła. Chwilę po tym zdarzeniu przybiegli grenadierzy pancerni meldując, że Amerykanie przebili się przez linię frontu i znajdują się teraz za plecami Niemców. Dodatkowo poinformowali, że mają na wyposażeniu półgąsienicowe transportery opancerzone, ciągnące armaty przeciwpancerne. Po wysłuchaniu meldunków Barkmann zawraca swój czołg i szybko zmierza przez niewielki las w celu ataku.

Mapa Normandii z lipca 1944 r. Na żółto zaznaczono obszary działań Barkmanna i jego Pantery 
Źródło: własne na podstawie https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Operations_Greenwood_and_Pomegranate_Normandy_July_1944_EN.svg
Jako że Amerykanie rozstawiali działa przeciwpancerne, Barkmann wydaje rozkaz do natychmiastowego otwarcia ognia. Nagle jednak odzywa się armata wroga i jej pocisk przemyka obok wieżyczki czołgu. Udało się ją uciszyć jednym precyzyjnym strzałem pociskiem odłamkowo-burzącym kalibru 75 mm. Wtedy rozlega się strzał z prawej strony i aliancki pocisk uderza w pancerz przedni, kilka centymetrów pod celownikiem optycznym armaty Pantery, którą zaczął ogarniać ogień. "Opuścić wóz!" - krzyczy Barkmann. Kierowca, radiooperator i ładowniczy szybko wyskoczyli z pojazdu, ale działonowego nie było widać. Najwyraźniej był nieprzytomny i został w środku. Barkmann mimo ostrzału wraca do swojej Pantery i wyciąga współtowarzysza przez właz dowódcy. Następny rozkaz brzmi "Ugasić ogień!". Po szybkiej akcji gaśniczej udaje się go wykonać, a po uruchomieniu silnika - załoga wycofuje się i zostawia czołg kompanii remontowej. 
Barkmann dostaje pojazd zastępczy żeby mógł kontynuować walkę. Dostaje rozkaz, aby jeszcze z trzema innymi Panterami przebił się do czterech czołgów z 4. Kompanii, które zostały okrążone przez wroga. Gdy załoga przejmowała nową maszynę, zauważyła na niej ślady krwi poprzedniego dowódcy, który został trafiony przez snajpera strzałem w głowę, co było prawdziwym utrapieniem dowódców czołgów. Barkmann i Pantery wykonały zadanie bez strat i zajęły wyznaczone stanowisko.

Ernst Barkmann na swojej Panterze nr 401 podczas walk w Normandii latem 1944 r. 
Źródło: https://tiny.pl/ttdlw
Podczas kolejnego ataku Shermanów, Barkmann zalicza kolejne 3 zwycięstwa. Pewnego dnia na jego stanowisko przybył dowódca 2. Pułku Pancernego SS-Obersturmannführer Christein Tychsen. Planował on uwolnienie rannych żołnierzy z 2. Dywizji Pancernej SS "Das Reich", którzy byli przetrzymywani jako jeńcy w domu znajdującym się 800 m za linią frontu. Barkmann i 2 Pantery błyskawicznie ruszyły na pomoc i zabrały rannych grenadierów pancernych z rąk wycofujących się Amerykanów. Sam Tychsen zginął kilka dni później, gdy wybrał się na rozpoznanie VW typ 82 "Kübelwagen", który został ostrzelany przez amerykański samolot. 20 i 21 lipca Barkmann dokłada następne 4 Shermany do listy trofeów, zanim ogień artylerii poważnie uszkodził gąsienicę w zastępczej Panterze, którą udało się ściągnąć do warsztatu. 

Model PzKpfw V "Panther" Ausf. A o numerze bocznym 424 
Źródło: https://i.imgur.com/ot2SqZS.jpg
W tym czasie kompania remontowa naprawiła PzKpfw V "Panther" o numerze bocznym 424 i załoga Barkmanna mogła wrócić do starej maszyny. Podczas gdy dokonane przez Amerykanów przełamanie pod Marigny stało się oczywiste, Pułk Pancerny z "Das Reich" wycofano, aby zamknąć lukę w pozycjach Dywizji Pancernej "Panzer-Lehr". Niemcom udało się to mimo ogromnej alianckiej przewagi w powietrzu. W czasie zmiany stanowiska w Panterze Barkmanna został uszkodzony głośnik. Grupa remontowa, która od razu przybyła na miejsce, próbowała szybko uporać się z usterką. Aby zaoszczędzić trochę czasu, postanowiono nie podejmować jakichś specjalnych środków ostrożności, co okazało się fatalne w skutkach. Nagle pojawiły się 4 myśliwce bombardujące wroga i już pierwszy pocisk wystrzelony przez jednego z nich trafia w otwartą klapę przedziału silnikowego. Chłodnica oleju i jej węże zostały rozerwane, a silnik stanął w ogniu. Załodze udało się ugasić pożar, ale musiała pracować nad skutkami ostrzału przez całą noc. Wysiłek ten się jednak opłacił. 

PzKpfw V "Panther" Ausf. G nr 424 podczas napraw w Normandii, lipiec 1944 r.  
Źródło: https://i.pinimg.com/originals/62/e5/d2/62e5d2752214c986f0eb7f2182bbe470.jpg
27 lipca 1944 r. Pantera Barkmanna jest gotowa do działań bojowych i może ruszyć w rejon walk. Czołg dotarł do Le Lorey, niedaleko głównej drogi Coutances - Saint-Lô. Na krętej szosie, przy wyjeździe z miasta, do Pantery nr 424 podbiegają grenadierzy pancerni i meldują: "Amerykańskie czołgi nacierają na Coutances!". Tam właśnie jechał Barkmann. Już z daleka dało się słyszeć hałas pola bitwy, warkot silników samolotowych oraz ostrzał z ręcznej broni palnej. "Przygotować się do starcia!" - rozkazuje dowódca.

Mapa przedstawiająca scenariusz jaki wydarzył się 27 lipca 1944 r. na tzw. "Kącie Barkmanna"
Źródło: https://www.flamesofwar.com/Portals/0/Documents/Scenarios/Barkmann%27s-Corner.pdf
Pantera z wolna potoczyła się w stronę skrzyżowania, gdzie było lepiej widać okolicę. Było to idealne stanowisko ogniowe, które znajdowało się 100 m od skrzyżowania z gęstymi krzakami na poboczu pod rozłożystym dębem. "Czołgi z lewej, strzelamy do dwóch czołowych!" - rozkazuje Barkmann. Działonowy Poggendorf miał już pierwszy pojazd wroga w siatce celownika i pierwszy pocisk przeciwpancerny niszczy tamtemu wieżyczkę. Chwilę później zostaje wyłączony z walki drugi czołg, który teraz płonie, a po nim - cysterna z paliwem zamykającą kolumnę. Dzięki temu została zablokowana droga pozostałym pojazdom. Widząc to, amerykańskie czołgi zawróciły. Zrobiły to także te, które już przejechały przez skrzyżowanie. "Otworzyć ogień!" - krzyczy Barkmann. Potężne działo Pantery 7,5 cm KwK 42 L/70 wypluwało pociski jeden za drugim w kierunku transporterów opancerzonych, jeepów i samochodów z amunicją. W ciągu zaledwie kilku minut droga zamieniła się w cmentarzysko pojazdów. Nagle Barkmann zauważa dwa Shermany, które zjechały z głównej drogi i kierowały się na Panterę z lewej strony. Rozpoczął się pojedynek dwóch na jednego mimo że Amerykanie zabronili walki na krótki dystans z tymi czołgami. Szacuje się, że zniszczenie jednej Pantery kosztowało Amerykanów średnio 5 Shermanów. Jako ciekawostkę warto dodać, że o ile Pantera mogła przebić pancerz czołowy Shermana z odległości nawet 1 500 m, to zdarzało się, że ten nierzadko nie mógł tego zrobić z przyłożenia!

Pantera nr 424 Barkmanna wspierana przez grenadierów pancernych SS stoi zaczajona w cieniu rozłożystego dębu i niszczy amerykańskie czołgi jeden po drugim
Źródło: https://brooklynwargaming.com/2013/07/28/flames-of-war-barkmanns-corner-scenario/
Pierwszy Sherman po dwóch trafieniach zajął się ogniem. Zanim jednak Niemcy zniszczyli drugi, to sami zostali trafieni dwukrotnie. Na domiar złego nad Panterą pojawił się myśliwiec bombardujący, którego pierwsza bomba ominęła cel, lecz każda następna była już coraz bliżej. Bezradni Amerykanie wezwali lotnictwo, aby pozbyć się jednego czołgu, który zablokował całą kolumnę pancerną. W końcu, co wydawało się nieuniknione, silna eksplozja wstrząsnęła pojazdem. Odłamki bomby trafiły w gąsienicę, a wybuchowe pociski trafiły w kadłub i wieżyczkę Pantery. Zanim czołg Barkmanna nie otrzymał kolejnych trafień, które rozerwały spawy płyt pancernych kadłuba, zdołał on zniszczyć kolejne dwa Shermany. Na nieszczęście Niemców, następny pocisk zdołał zerwać gąsienicę z koła napędowego i uszkodził system wewnętrznej wentylacji. Coraz więcej pocisków trafiało w tył Pantery, co zmusiło załogę do wycofania się za jakąś osłonę, mając zerwaną gąsienicę i uszkodzone koło napędowe. Manewr ten wymagał sporych umiejętności, ale się powiódł. Co więcej, w trakcie jego wykonywania Niemcy zniszczyli jeszcze jednego nacierającego na nich Shermana. Załoga w końcu dotarła do zabudowań farmy, stojącej niedaleko Le Neufbourga, gdzie usunęła najbardziej poważne uszkodzenia. Dzięki starciu Pantery nr 424, główna droga do Coutances została zamknięta dla amerykańskich oddziałów, które wychodziły na tyły Niemców. Pozwoliło to tym drugim na wycofanie się na nową linię obrony umożliwiając jednocześnie wielu oddziałom skazanym na unicestwienie na wyjście z okrążenia. Pantera Barkmanna, holując 28 lipca dwa inne czołgi do Coutances, jako ostatnia zerwała kontakt z przeciwnikiem.

Skrzyżowanie podczas bitwy zapełniało się coraz większą ilością amerykańskich wraków
Źródło: https://brooklynwargaming.com/2013/07/28/flames-of-war-barkmanns-corner-scenario/
28 lipca 1944 r. Amerykańskie czołgi wdzierają się do miasta i trafiają pociskiem przeciwpancernym jedną z holowanych Panter. Gdy Barkmann objeżdżał zajmowany przez nich teren, doznał kolejnego ataku lotniczego i wraz z ładowniczym odnoszą rany. W nocy z 29 na 30 lipca Barkmann ze swoją Panterą wyrusza w kierunku Avranches i musi przejechać przez drogę, którą poruszały się amerykańskie oddziały. Następnego dnia Barkmann zostaje zmuszony do zniszczenia drugiej holowanej Pantery. Jego własna o numerze 424 spaliła się niedługo później w wyniku eksplozji amunicji. Załogi tych trzech maszyn, w sumie 14 żołnierzy, ruszyły w dalszą drogę do wybrzeża na piechotę, by w końcu 5 sierpnia 1944 r. dotrzeć do swojej kompanii. Przekradali się przez amerykańskie linie oraz przeszli zatokę Avranches w czasie odpływu.

Ernst Barkmann na swojej Panterze obserwuje okolice gdzieś w Normandii 
Źródło: https://66.media.tumblr.com/51a2eb1ef8924bd184834977226ed15b/tumblr_inline_pachyo82pT1vtjpod_1280.jpg
Za zasługi na polu walki w lipcu 1944 r. SS-Unterscharführer Ernst Barkmann zostaje odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego 27 sierpnia 1944 r. W uzasadnieniu można przeczytać: 
"W czasie walk na froncie SS-Unterscharführer Ernst Barkmann pozostał ze swoim czołgiem z tyłu, by osłonić dwie inne unieruchomione maszyny. Ponieważ jego macierzysta dywizja się wycofała, został oddzielony od jej sił. Barkmann wysadził w powietrze jeden czołg, a drugi wziął na hol. Kilkakrotnie przekraczał trasy przemarszu wojsk amerykańskich i zniszczył 14 czołgów wroga. Nocą dołączył do przesuwających się kolumn amerykańskich i zdołał dotrzeć do naszych linii dwa dni później...". 

Ernst Barkmann (w środku) przy nowym PzKpfw V "Panther" Ausf. G numer 401
Źródło: https://ww1ww2photosfilms.tumblr.com/post/174903339892/ernst-barkmann-1919-2009is-a-famous-panzer-ace
Podczas walk w Normandii zarówno Pantery jak i Tygrysy traciły na wartości bojowej poprzez krótkie odległości walk. Potężne armaty czołgowe i ponadprzeciętna celność nawet na dalekich dystansach, stawały się niemal bezużyteczne w gęsto poprzecinanych żywopłotami francuskich okolicach. Wymuszało to nierzadko podejmowanie walki na odległości od 200 do 500 m. Ponieważ przez wyżej wymienioną sytuację praktycznie niemożliwe było skuteczne ochronienie flanek, to Pantery i Tygrysy były dodatkowo narażone na ostrzał boczny. 
Kolejnym problemem dla Niemców było lotnictwo Aliantów. Dowóz paliwa i amunicji był poważnie ograniczony przez liczne naloty, co z kolei poważnie komplikowało przeprowadzanie działań głównie defensywnych. Wiele czołgów zostało wysadzonych w powietrze przez własne załogi - ich liczba była większa niż tych, które stracono wskutek działań przeciwnika. 
2. Dywizja Pancerna SS "Das Reich" w której służył Barkmann na 3 lipca 1944 r. straciła: 
  • 0 czołgów zniszczonych przez nieprzyjacielskie czołgi 
  • 15 czołgów zniszczone przez niszczyciele czołgów i samobieżne działa szturmowe
  • 4 czołgi zniszczone przez zmotoryzowane plutony przeciwpancerne lub przeciwlotnicze
  • 0 czołgów zniszczonych przez artylerię polową 
  • 5 czołgów zniszczonych przez broń przeciwpancerną krótkiego zasięgu
Łącznie było to zaledwie 24 czołgi, a sam Barkmann w ciągu kilku dni zniszczył swoją kulawą Panterą 14 Shermanów. Zgodnie z niemieckimi raportami desperackie walki defensywne odbywały się pod znakiem absolutnej dominacji Aliantów w powietrzu. Samo przemieszczanie dodatkowych jednostek do stref walki za dnia było prawie niemożliwe. Nieprzyjacielska artyleria prowadziła celny i skuteczny ostrzał, a początkowo wspierana była przez ciężką artylerię okrętową. Niemieckie czołgi, niedawno decydująca o przebiegu bitew broń, w czasie walk na Froncie Zachodnim zdegradowane zostały do roli wozu bojowego wsparcia. Alianci zarzucili własne reguły gry, a Niemcom, podobnie jak na Froncie Wschodnim, pozostawały walki obronne. Niemcy mieli najlepszych asów pancernych i najlepsze, bardzo nowoczesne jak na te czasy czołgi, ale co z tego, skoro było ich za mało. Alianci "zalali" ich masami swoich czołgów, a poza tym Niemcy walczyli na dwóch frontach. W 1944 r. nie mając wsparcia lotnictwa, cierpiąc na brak ludzi i zasobów i tak zdumiewające jest to, że Wehrmacht i Waffen-SS wytrzymali tyle czasu w boju. Bardzo imponujące, choć pojedyncze zwycięstwa jak te Barkmanna, nie mogły zmienić przebiegu wojny.

Ernst Barkmann już jako SS-Oberscharführer z Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego
Źródło: http://s26.postimg.cc/x8xmld00p/Ernst_Barkmann_300437.jpg

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza