poniedziałek, 4 marca 2019

Großer Tag - czyli ślub w wykonaniu SS

Ślub to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. W obecnych czasach o jego realizacji i przebiegu decyduje para młoda, choć zdarza się ingerencja osób trzecich. W sklepach jest tyle rodzajów sukien ślubnych i garniturów, tudzież innych smokingów czy żakietów, że czasami ciężko zdecydować się na ten jeden, o dodatkach nie wspominając. Jadnak w czasach III Rzeszy, będąc członkiem SS trzeba było przestrzegać z góry ustalonych zasad i to nie tylko dotyczących ubioru. Dzisiaj trochę mniej o wojnie, a więcej o modzie.

Odkąd powstała Rzesza w 1871 r. normą w Niemczech było formalne zawieranie związku małżeńskiego w świątyni, a tak na prawdę to liczył się tylko ślub kościelny. W 1875 r. ten stan prawny nieco się zmienił i zgodnie z nowymi wytycznymi każde małżeństwo musiało być zawierane przed działającym w imieniu państwa urzędnikiem stanu cywilnego. Także, czy to się komuś podobało czy nie, musiał zawierać taki ślub, a ten kościelny był dowolnością. Ale takie były czasy, że mało kto nie decydował się na ślub kościelny, uważając go za o wiele ważniejszą uroczystość. Warto tutaj dodać, że taka postawa była w pełni akceptowana przed państwo, bo ślub cywilny był udzielany w zimnych i ponurych pomieszczeniach w celu podkreślenia, że jest to jedynie formalność. 
Gdy w 1933 r. do władzy doszedł Adolf Hitler z kolegami, to uważali oni, że fundamentem państwa jest małżeństwo i rodzina. Poza tym rząd NSDAP był bardzo zainteresowany rasową dziedzicznością par pragnących zawrzeć związek małżeński. Żeby wyeliminować jakieś niedopowiedzenia w 1935 r. zostaje przyjęta "Ustawa o ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci", która określała grupy narodowościowe, którym nie wolno było zawierać małżeństw z osobami o czystej niemieckiej krwi. Tak oto, gdy jakiś Żyd pragnął poślubić Niemkę, to oczywiście mógł to zrobić, ale nie w III Rzeszy i dla ich dobra, najlepiej nie w Europie. Mało tego, zgodnie z tą Ustawą można było bez problemu rozwiązać istniejące już "niearyjskie" małżeństwa. Było to zgodne z jedną z tzw. norymberskich ustaw rasowych. Pozwalała ona pozbawiać, np. Żydów obywatelstwa Rzeszy, ochrony prawnej i własności, zabraniała im ponadto służby w urzędach państwowych i wojsku oraz wywieszania flagi państwowej. Również stosunki między "Aryjczykami" a "nie-Aryjczykami" były uznawane za "zhańbienie rasy".

Zawiadomienie o ślubie SS-Oberstürmfuhrera Karla Theodora Weichselsdorfera z 24 lipca 1937 r. 
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
Z całą pewnością można stwierdzić, że w SS oddziaływanie kościołów chrześcijańskich było podważane. Reichsführer-SS Heinrich Himmler zaczął wprowadzać zmiany, które wyraźnie zmieniły stosunek członków SS do tej instytucji. Doszło do tego, że wypisanie się z Kościoła katolickiego bardzo przyśpieszało rozwój kariery w SS, a było to zjawisko częste szczególnie wśród oficerów wyższych SS.
Zmiany jakie wprowadziła NSDAP wiązały się z ogromem prac papierkowych, ale uznano je za niezbędne, aby członkowie SS trwała w swoich ideałach. Osoby, które rozumiały, w którą stronę zmierza SS, uważały tę "białą taktykę" za ważną, a reszta, której to wisiało, i tak musiała się dostosować.

Członek SS-Reiterstandarte w pełnym wyposażeniu mundurowym i jego żona zaraz po zawarciu małżeństwa 
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
W miarę jak pozycja SS umacniała się w III Rzeszy, modernizowano także inne zagadnienia związane bezpośrednio z małżeństwem. Każdy członek SS, który chciał się ożenić, mógł to zrobić pomijając urząd stanu cywilnego. Teraz zamiast urzędnika był oficer SS. Uważano także, że osoba pełniąca taką funkcję powinna mieć specjalny mundur, ale w końcu nie powstał.
Każdy członek SS biorący ślub musiał być oczywiście stosownie ubrany, najlepiej w mundur wyjściowy lub galowy, ale często zdarzały się śluby w mundurze polowym koloru Feldgrau, który różnił się tylko kolorem i możliwością zapięcia go pod szyją. To jak wyglądał żołnierz, było uzależnione od jego stopnia i roli w SS.

SS-Dienstrock w wersji oficerskiej z czapką oficerską SS-Diensmütze i brunatną koszulą z czarnym krawatem - częsty widok na ślubach SS w III Rzeszy zarówno u panów młodych jak i gości
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
Kurtka wyjściowa zwana SS-Dienstrock była szyta z różnego rodzaju czarnych tkanin, w tym także z bardzo grubego i wytrzymałego sztruksu, choć częściej używano gabardyny wysokiej jakości. Można było sobie zamówić kurtkę z czarną jedwabną podszewką, ale to już we własnym zakresie. Kurtka w kolorze Feldgrau różniła się od czarnej wyjściowej tylko kolorem. Koszula mogła być biała lub brunatna, a krawat - obowiązkowo czarny, pasujący do munduru. Na głowie czapka garnizonowa/służbowa SS (SS-Diensmütze) inna dla szeregowców i podoficerów, a inna dla oficerów.

SS-Diensmütze drugiego wzoru dla szeregowych i podoficerów (po lewej) i SS-Diensmütze dla oficerów (po prawej)
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
Na przełomie 1938 i 1939 r. wprowadzono mundury galowe SS i wieczorowe SS. W czasie oficjalnych okazji jak ślub właśnie, do munduru wieczorowego noszono białą kamizelkę i muszkę w tym samym kolorze, przy okazjach nieoficjalnych kamizelka i muszka były czarne. W obu przypadkach noszono długie spodnie z lampasami z szarosrebrnego brokatu o szerokości 22 mm, które biegły wzdłuż białej wypustki zewnętrznego szwu. Mundur wieczorowy SS miał dwie odmiany - jedna miała czarne klapy z białymi wypustkami, druga całkowicie białe. Mundur galowy SS składał się z dwurzędowej marynarki z dwoma rzędami płaskich, srebrnych guzików. Wypustki na klapach, mankietach i zapięciu były białe w przypadku podoficerów do stopnia SS-Hauptscharführera (sierżant sztabowy) w Allgemeine SS i SS-Sturmscharführera w Waffen-SS oraz srebrne dla oficerów od stopnia SS-Untersturmführera (podporucznik) wzwyż w przypadku obu formacji. Klapy munduru galowego SS były srebrnoszare od stopnia SS-Oberführera (brygadier), a krawat taki sam jak w przypadku munduru wyjściowego. Marynarki nie miały zewnętrznych kieszeni ani naramienników. Do munduru galowego SS noszono długie czarne spodnie z białą wypustką na zewnętrznym szwie i czarne półbuty lub sztyblety ze ślepymi ostrogami. 

Półfrak munduru wieczorowego SS (SS-Abend Gesellschaftjacket)
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
  
Marynarka munduru galowego Allgemeine-SS
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
Jeśli ślub odbywał się w porze jesienno-zimowej, to można było założyć czarny płaszcz służbowy (Schwarzer SS-Dienstmantel). Dla szeregowych i podoficerów szyto go początkowo z czarnego sukna wełnianego, a te oficerskie - z czarnych tkanin wyższej jakości. Oficerowie w stopniu SS-Oberführera i wyższym mieli prawo do noszenia płaszczy ze srebrnoszarymi klapami i wypustkami. Płaszcz był dwurzędowy, miał po sześć płaskich szarych guzików w rzędzie i dwie ukośne wpuszczane kieszenie. Po 1937 r. coraz powszechniejsze stawało się używanie mundurów i płaszczy w kolorze Feldgrau. 

SS-Dienstmantel dla szeregowych i podoficerów z Leibstandarte SS Adolf Hitler

Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
Co do spodni, to nowy model bryczesów SS wprowadzony w 1932 r. miał obcisłe części nogawek sznurowane, zapinane na zamek błyskawiczny lub guziki dolne, a także guziki do szelek. Były one szyte z różnych tkanin - m.in. gabardyny, sukna i sztruksu. Miały dwie pary kieszeni zapinanych na guziki wpuszczane z boków i z tyłu. W późniejszych latach spodnie te produkowano w kolorze czarnym, ziemistoszarym i szarym, chociaż w oryginalnym katalogu mundurów SS napisane jest, że są dostępne tylko w kolorze czarnym. Wychodzi na to, że te w innych kolorach były produkowane wbrew przepisom mundurowym SS. Proste spodnie SS były produkowane w kolorze czarnym i miały białą wypustkę wzdłuż zewnętrznego szwu nogawki w przypadku Allgemeine-SS i były całe czarne w przypadku Waffen-SS. Do munduru polowego Feldgrau używano prostych spodni w tym samym kolorze. Całość danego munduru podtrzymywał czarny pas główny SS ze sprzączką (rzadziej) lub klamrą (częściej). Do tego często nakładano szelkę naramienną SS. 
Żołnierz Waffen-SS w mundurze polowym Feldgrau podczas swojego ślubu  
Źródło: https://i.pinimg.com/originals/82/e6/81/82e68107a7f50883baef202906badc79.jpg

Przejdźmy do obuwia. Używano przede wszystkim długich czarnych butów SS (SS-Stiefels). Większość z nich była kupowana prywatnie w znajdujących się w całych Niemczech sklepach i firmach obuwniczych. Do długich spodni używano także czarnych sztybletów SS. Mundur często uzupełniał wiszący u pasa kordzik SS lub szabla/szpada SS
Panna młoda również miała wytyczne co do ubioru. Jej suknia miała mieć odświętny charakter. Jakieś przyduże welony i przekombinowane bukiety były źle widziane. Za wartościowy bukiet uznawano taki złożony z bluszczu, liści dębu, gałązek ostrokrzewu i jodły.

SS-Unterscharführer z żoną w mundurze SS-Dienstrock koloru Feldgrau 
Źródło: http://www.renegadetribune.com/wp-content/uploads/2017/02/ss-wedding-ceremony.jpg
Po złożeniu przysiąg i wymianie pierścionków (najlepiej ze srebra) para zostawała oficjalnie uznawana za małżeństwo. Po ceremonii nowożeńcy otrzymywali specjalne, ślubne wydanie "Mein Kampf", które i tak nikt nie czytał, a miało ono dołączoną kartkę z datą zawarcia związku i podpisem oficera udzielającego ślubu. Do przechowania tego specjalnego egzemplarza można było otrzymać specjalną drewnianą kasetkę z wyrzeźbionymi na pokrywie runami Sig. "Można było", bo to nie była reguła, a zasady jej przyznawania nigdzie nie były zapisane.

Specjalny egzemplarz "Mein Kampf" włożony do wyrzeźbionej drewnianej kasetki. Na nim leży wyhaftowana zakładka z runami Sig i mottem SS 
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England
Po zakończeniu ceremonii ślubnej odbywała się tradycyjna uczta weselna połączona z przyjęciem nowej żony w szeregi SS. Zazwyczaj odbywało się to tuż przed samym posiłkiem. Proces ten był niezwykle ważny i wiązała się z nim kolejna uroczystość w czasie której dowódca jednostki mówił jak ważne jest małżeństwo i konieczność zachowania wierności wobec siebie nawzajem, a także całej wspólnoty SS. Nie wspominano natomiast co było ważniejsze. Podkreślano również fakt, że żona stanie się wkrótce także matką oraz przypominano o konieczności przestrzegania praw SS w małżeństwie. To przydługie przemówienie kończyły słowa "Sieg Heil! Za Führera i młodą parę!", oznaczające, że pannę młodą przyjęto do wspólnoty SS i że w końcu można zacząć jeść. Wtedy też para młoda otrzymywała podarunek, np. książeczkę z dedykacją lub drewnianą ramkę na fotografię, który zwyczajowo dawano razem z tradycyjnym drewnianym talerzem Jullteller i dwoma kubkami z fajansu bądź porcelany. Za stosowne uważano podawanie tego talerza z chlebem i solą.
Po tych wszystkich formalnych ceremoniach następowała już zwykła uczta weselna połączona z tańcami przy muzyce, o ile para młoda sobie ich zażyczyła.

Tradycyjny drewniany talerz Jullteller z 1943 r. Na środku wyrzeźbiona jest połączona obrączkami runa życia. Brzegi talerza "oplatają" motywy kłosów, tradycyjne dla tego rodzaju przedmiotu
Źródło: Allgemeine SS 1925-1945, Ulric of England

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza