czwartek, 28 marca 2019

Za późno i za mało - Karabiner 43

Przed wybuchem II wojny światowej armia niemiecka w ogóle nie brała pod uwagę czegoś takiego jak karabin samopowtarzalny. Uznano, że nieco zmodyfikowany Kar98AZ z Wielkiej Wojny wystarczy. Założenie oczywiście było słuszne, bo karabin ten w swojej pierwotnej długości nadawał się idealnie dla strzelców wyborowych, ale na pewno nie do walk miejskich w ciasnych pomieszczeniach. Mimo że broń była bardzo celna, to jak się miało okazać - pojedynki II wojny światowej znacznie się różniły od tych z I wojny. Tam trzeba było albo broni samoczynnej, albo samopowtarzalnej - mającej dużą siłę ognia i dużo nabojów w magazynku, a taką mieli i Rosjanie - SWT-40 i Amerykanie - M1 Garand. Broń powtarzalna powinna być zarezerwowana dla strzelców wyborowych. Zanim Niemcy doszli do takich wniosków, a StG 44 był na razie koncepcją na papierze - było już trochę za późno.

środa, 20 marca 2019

Pantera wśród żywopłotów

Po ciężkich walkach na Froncie Wschodnim 2. Dywizja Pancerna SS "Das Reich" zostaje przeniesiona na południe Francji w celu uzupełnienia strat w ludziach i sprzęcie. W czerwcu 1944 r. podczas inwazji Aliantów w Normandii "Das Reich" dostaje rozkaz udania się na północ w celu zepchnięcia lądujących z powrotem do morza. Początkiem lipca 1944 r. dowódca PzKpfw V "Panther" o numerze bocznym 424 z 2 Pułku Pancernego SS 2. Dywizji Pancernej SS "Das Reich" SS-Unterscharführer Ernst Barkmann znajduje się w rejonie Carentan/Saint-Lô/Avranches. Tam po raz pierwszy staje oko w oko z amerykańskimi czołgami.

czwartek, 14 marca 2019

Polak w służbie III Rzeszy

Podczas II wojny światowej w Wehrmachcie służyło około 380 000 żołnierzy pochodzenia polskiego. Jednym z nich był Joachim Ceraficki, który jako "Niemiec trzeciej kategorii" został wcielony do Wehrmachtu w 1942 r. W Heer spędził prawie 3 lata walcząc na Froncie Wschodnim głównie jako łącznościowiec. Starał się on przede wszystkim przeżyć i być dobrym żołnierzem, mimo że przyszło mu walczyć nie za swoją ojczyznę. Celem było zminimalizowanie ryzyka śmierci, bo na froncie jego patriotyzm nie miał żadnego znaczenia - tam najważniejsze okazało się koleżeństwo i współpraca. Wbrew pozorom, choć trudno w to uwierzyć, to Polakom w Wehrmachcie również przysługiwały dni wolne czy urlopy, a często byli traktowani tak samo jak Niemcy - zgodnie z regulaminem armii. Oto jak rozpoczęła się przygoda Joachima Cerafickiego z Wehrmachtem.

sobota, 9 marca 2019

Ostatnia walka Königstigerów

19 kwietnia 1945 r. III Rzesza chyli się ku upadkowi. Adolf Hitler zamknięty w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy zdaje sobie sprawę, że to już koniec i szans na zwycięstwo nie ma. Alianci otoczyli Berlin i tylko resztka sił potężnej kiedyś Armii Niemieckiej walczy wśród ruin miasta. Jednym z obrońców Berlina jest SS-Unterscharführer Georg Diers - dowódca PzKpfw VI Ausf. B Tiger II "Königstiger" o numerze bocznym 314 z 503. Batalionu Czołgów Ciężkich SS. Oto przebieg jego ostatnich dni wojny.

poniedziałek, 4 marca 2019

Großer Tag - czyli ślub w wykonaniu SS

Ślub to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. W obecnych czasach o jego realizacji i przebiegu decyduje para młoda, choć zdarza się ingerencja osób trzecich. W sklepach jest tyle rodzajów sukien ślubnych i garniturów, tudzież innych smokingów czy żakietów, że czasami ciężko zdecydować się na ten jeden, o dodatkach nie wspominając. Jadnak w czasach III Rzeszy, będąc członkiem SS trzeba było przestrzegać z góry ustalonych zasad i to nie tylko dotyczących ubioru. Dzisiaj trochę mniej o wojnie, a więcej o modzie.

sobota, 2 marca 2019

"Pocisk przeciwpancerny - ognia!" - bitwa pancerna jednego Tygrysa

6 sierpnia 1944 r., okolice Vire-Chenedolle, Francja. PzKpfw VI Tiger o numerze bocznym 134 z 1. Kompanii 102. Batalionu Czołgów Ciężkich II Korpusu Pancernego SS zabezpiecza drogę z Vassy do Vire w okolicach Chenedolle. Po wykonaniu remontu kapitalnego i naprawy uszkodzeń czołg wraca w rejon walk wokół Vire. Załoga jeszcze nie wie co z czym przyjdzie im się niebawem zmierzyć.